• Wpisów:27
  • Średnio co: 9 dni
  • Ostatni wpis:105 dni temu
  • Licznik odwiedzin:3 302 / 265 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
waga: 63,2kg

Czuję się jak dwa lata temu. Dobra zabawa połączona z wyrzutami sumienia. Chociaż czy mogę mieć wyrzuty sumienia?
Poznałam kogoś. Do niczego między nami nie doszło i nie wiem czy kiedykolwiek dojdzie. On jest miły, a równocześnie jest strasznym dupkiem, ale otwarcie o tym mówi. Nie kreuje się na niewiadomo kogo. Chyba. Lubię go. Mogę siedzieć kilka centymetrów od jego twarzy i jest dobrze. Inaczej. Powaliło mnie całkiem? Może nie. Nic od niego nie chcę. Ale sprawia, że inaczej się czuję.
Ostatnio nie mogłam dodać wpisu na pingera. Zniechęcam się. Jestem okropnie głodna po wczoraj. Poczekam, aż wstaną i pójdę do kuchni.
Mam ochotę palić. Znowu ten stan. A myślałam, że już nie wróci. Zaczęłam tęsknić za kimś kto już dawno zniknął z mojego życia. Dwa lata temu to były piękne wakacje, chociaż ogromnie po nich cierpiałam i zmieniłam się gorsze. Destrukcyjnie. Jednak coś mnie ciągnię. Przejdzie mi. Czekam na rok akademicki.
 

 

9.

waga: 64,0kg
GRUBAS
Spodnie rozmiar 12 ledwo wchodzą. To jest jakaś porażka.


BILANS
1. płatki ryżowe z mlekiem orzechowym, truskawkami,borówkami i malinami
2. koktajl z mleka kokosowego, banana, malin i borówek
3. dwie garści truskawek + dwie brzoskwinie ufo
4. kotlet mielony, ziemniak, mało warzyw na patelnię
5. kotlet z piersi kurczaka, garść frytek
+ 2,5 szklanki coli

AKTYWNOŚĆ
- 6h sprzątania
- 2h spacer

 

 

8.

BILANS
1. płatki ryżowe z mlekiem orzechowym, malinami i borówkami
2. dwie szklanki zielonego smoothie + banan
3. pół dużego ogórka
4 . dwa ziemniaki z sosem bolongnese + surówka z połowy awokado, pomidora, szczypiorku i czarnych oliwek
+ piwo

AKTYWNOŚĆ
6h sprzątania
 

 

7.

BILANS
1. garść malin
2. koktajl z mango, bananów i mleka kokosowego
3. trzy garści truskawek + banan
4. dwa kotlety mielone, puree z ziemniaka i śmietany sojowej, surówka z pomidora, połowy awokado, szczypiorku, cebuli i oliwek

AKTYWNOŚĆ
5h sprzątania
2h tańczenia

Chyba się zważę jutro rano.
Nie mam na nic siły. Nie mam na nic czasu.
Dwa miesiące. Cel 57kg. Dla odmiany chcę dać radę.
Milion innych rzeczy do zrobienia. Tak mało czasu.
 

 

6.

BILANS
1. płatki ryżowe z mlekiem orzechowym + banan, truskawki, borówki
2. koktajl z mleka kokosowego, banana, truskawek i kiwi
3. dwa banany
4. dwa krokiety z kapustą i grzybami, jeden ze szpinakiem
5. miseczka lodów, kilka ciastek ...............
+ piwo

AKTYWNOŚĆ
5h sprzątania

Zwariuję z tą durną wagą. Serio. Albo wyjebię ją przez okno albo się zacznę ważyć raz na tydzień. Ehh. Wiadomo, którą opcję wybiorę.

Cel jest prosty schudnąć do 57kg w dwa miesiące i utrzymać wagę. Jestem mądrzejsza o poprzednie doświadczenia tym razem powinno być lepiej.
4-5 posiłków dziennie.
Bez przejadania się.
Wybieranie zdrowszych alternatyw kiedy jest taka możliwość.
Nie popadanie w skrajności.
Nie usprawiedliwianie się i nie robienie sobie wyrzutów.
Zdrowa relacja z jedzeniem.


Mam fajne plany, teraz tylko trzeba je zrealizować.
 

 

5.

BILANS
1. płatki ryżowe z mlekiem kokosowo-midałowym + banan, truskawki, borówki
2. duży kawałek pizzy pepperoni
3. dwie kiełbaski z musztardą + placek kalafiorowo-serowy

AKTYWNOŚĆ
3h tańczenia

Miło było by w końcu schudnąć. Nie mam weny na pisanie. Nie mam na nic czasu, w ogole nie odpoczęłam przez weekend, a za kilka godzin zaczyna mi się kolejny zajebiście trudny tydzień pracy. Mhm. Fajnie.
 

 
BILANS (za wczoraj)
1. Dwa banany
2. Tortilla z fetą i warzywami
3. Mały croissant z czekoladą
4. Połowa opakowania sushi z awokado
+ dużo wody, dwa drinki margeritha wieczorem

AKTYWNOŚĆ
cały dzień chodzenia po mieście (dosłownie od 10 do 23 z przerwami na jedzenie, stanie i podziwanie widoków <3)

Nie wiem co z tą wagą. W tym samym miejscu mi pokazała najpierw 65,6 w piżamie, potem 63,8 bez piżamy i 64,2 w piżamie. Mhm. Fajnie, że nic nie wiem jak zwykle, ale możliwe, że trochę schudłam.
Ogólnie jak myślę o swoim życiu to jest do dupy. Muszę się w końcu ogarnąć, chociaż cały czas to mówię i nic z tego nie wynika.
 

 

3.

BILANS
*śniadanie* płatki ryżowe z mlekiem orzechowym, bananem, truskawkami i borówkami
*w pracy*
- koktajl z mleka orzechowego i owoców (banan, brzoskwinia, gruszka)
- 250g sałatka jarzynowa (kupna i w dodatku niesmaczna )
*obiad*
placek warzywny + sześć nuggetsów wegetariańskich + surówka z ogórka, szczypiorka, rzodkiewki, oliwek i suszonych pomidorów
*przekąska* (i tym samym kolacja)
3 ciastka z masłem orzechowym

AKTYWNOŚĆ
- 8h sprzątania
- 3h tańczenia

Do dupy ze wszystkim. Powinnam się ogarnąć, ale jakoś opornie to idzie...
Na domiar złego waga się zepsuła.
 

 

2.

waga: 65,4kg

Jedzenie, które z dietą ma niewiele wspólnego.

BILANS
*śniadanie* dwa tosty pełnoziarniste z nutellą i owocami (truskawki, maliny, borówki)
*w pracy*
- duża szklanka koktajlu (mleko orzechowe + owoce: banan, brzoskwinie, truskawki)
- dwie garści truskawek
- brzoskwinia ufo
*obiad*
kasza bulgur z podsmażonym kurczakiem i cebulą + surówka warzywna (awokado, papryka, rzodwieka, ogórek, szczypiorek, oliwki, suszone pomidory)
*podjadanie*
- dwa batoniki
- garść orzeszków
- piwo
*kolacja*
serek wiejski z papryką i szczypiorkiem


AKTYWNOŚĆ
- 6h sprzątania

Na takim jedzeniu to ja przytyję zamiast schudnąć, ale zapisuję. Jutro będzie lepiej.
 

 
waga: 65,8kg

BILANS
*śniadanie* duża miska płatków ryżowych z mlekiem kokosowym z owocami (mango, truskawki, borówki, banan, maliny)
*w pracy*
- duża szklanka koktajlu (mleko kokosowo-migdałowe + owoce: banan, mandarynki, gruszka, brzoskwinie)
- dwie garści truskawek
- dwie brzoskwinie ufo
*po pracy* mc donald
- wrap z kurczakiem i bekonem
- pół średnich frytek
- kawa mrożona z bitą śmietaną

AKTYWNOŚĆ
- 6h sprzątanie
- 1h spacer

Plan taki jak zwykle. Schudnąć do 57kg.
Dzisiaj zawalone mc donaldem. Od jutra wracam do wegetarianizmu. Lepiej się wtedy czuję.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
waga: 64,2kg

*Bilans*
1. smoothie owocowe (banan, kiwi, jabłko)
2. płatki jaglane z mlekiem migdałowym i dżemem
3. kasza jaglana z cebulą, pieczarkami i przecierem pomidorowym
4. ziemniaki z cebulą i przecierem pomidorowym
5. cztery wafle ryżowe z hummusem, ogórkiem kiszonym i szczypiorkiem
+ woda

Od celu dzieli mnie 7kg. Realnie da się tyle schudnąć w dwa miesiące. Ustalmy datę. 30 czerwca.
Do końca czerwca będę ważyć 57kg.

Jak to zrobię?
1. Będę starać się jeść wegańsko. Realistycznie. Będę się starać. Nawet jeśli zdarzy się wpadka, to następnego posiłku spróbuję od nowa. I od nowa. I od nowa. Nie poddam się kiedy zdarzy się porażka. A wiecie czemu? Bo porażki są wpisane w drogę do sukcesu i to jest naturalna kolej rzeczy. Nie jestem ideałem. Ale codziennie będę starać się być lepszą wersją siebie, a jedzenie zdrowego roślinnego jedzenia mi w tym pomoże. Pomoże mi schudnąć. Pomoże mi oczyścić swoje ciało. Pomoże mi mieć lepszą cerę. Pomoże mi czuć się lepiej.
2. Będę regularnie robić pompki na parapecie, przysiady, unoszenie bioder i pajacyki.
3. Będę pić minimum 2l wody dziennie. Za to będę unikać napojów gazowanych, kupnych soków i słodzenia kawy / herbaty.
  • awatar Euglena: Wytrwałości w postanowieniach. Masz bardzo zdrowe podejście do porażek, bardzo ładnie to ujęłaś.
  • awatar wonder-wanila: Super! Mam podobne cele! A ile masz wzrostu kochana? :)
  • awatar MojaNajlepszaWersja: Oczywiście że realne. Dwa miesiące to mnóstwo czasu. Jesli się postarasz zapewni dasz radę:) 3mam kciuki!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Wracam. Córka marnotrawna.
W niecałe dwa miesiące przytyłam 4kg. Medal za głupotę. Brzuch mi wywaliło jakbym była w ciąży. Twarz jest w tragicznym stanie. Potrzebuję dyscypliny. Detoxu od cukru.

Wczoraj pobiłam swój rekord wagowy.
65,4kg
Najwyższa waga od dwóch lat.
Nie ma się czym chwalić.


Jutro rano obstawiam coś w okolicach ~64kg.
Woda po okresie. Cała tajemnica takiego spadku w dwa dni.

Zaczynam od nowa. Zaczynam jeść wegańsko. Zaczynam nowe życie.
 

 
*Bilans*
1. osiem cienkich wafli kukurydzianych (cztery z paprykarzem warzywnym i papryką, cztery z pasztetem sojowym i szczypiorkiem)
2. talerz kapuśniaku
3. osiem pierogów z mięsem
4. siedem cienkich wafli kukurydzianych z hummusem
5. jajecznica z trzech jajek z cebulką
+ woda, dwie kapsułki tranu, plusssh active

Mam beznadziejny humor. Trzeba zacząć działać i zmieniać swoje życie.
Nie odpowiada mi to jak ono obecnie wygląda.
 

 
I tak o to mój weganizm zakończył się na dniu dwunastym ośmioma pierogami z mięsem, a rozstanie to zostało przypieczętowane jajecznicą.
Nie zamierzam się męczyć.
  • awatar furious_asia: Mięso zawiera wiele witamin i jest potrzebne do normalnego funkcjonowania, jeżeli się z tym męczyłaś to daj sobie spokój z tym :) ja uwielbiam mięso <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
waga: 61,3kg

*Bilans*
1. cztery wafle ryżowe z pasztetem sojowym, pomidorem i szczypiorkiem
2. dwa banany
3. ziemniaki i buraczki zasmażane
4. dużo zielonych winogron, garść orzeszków ziemnych
5. kawałek kalarepy, surówka z kapusty kiszonej
6. warzywa na patelnię ze szpinakiem
+ woda

Dobrze idzie! Tylko, że powinnam się zabrać za naukę...
Chłopak dzisiaj przyjeżdża.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
waga: 61,5kg

*Bilans*
1. cztery wafle ryżowe z paprykarzem warzywnym i pomidorem
2. dwa banany
3. ryż z marchewką i groszkiem
4. warzywa na patelnię z przyprawą orientalną z sosem sojowym
5. garść suszonych daktyli
+ woda

18 marca zrobię podsumowujące ważenie i mierzenie, żeby sprawdzić jakie rezultaty udało mi się osiągnąć.
Co prawda 18 lutego nie byłam jeszcze na diecie roślinnej, ale starałam się mniej jeść i udało mi się schudnąć ten kilogram do czasu kiedy zaczęłam dietę.

Na razie mam -3kg na minusie od maksymalnej wagi w tym roku

*4 dni do ważenia i mierzenia*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
*Bilans*
1. koktajl truskawkowo-brzoskwiniowo-jabłkowo-sojowy
2. cztery wafle ryżowe z hummusem, pomidorem i bazylią
3. kasza gryczana, surówka z czerwonej kapusty
4. półtora banana
5. pomidory z puszki z cebulą, pomidorami suszonymi i bazylią
+ szklanka domowego kompotu z jabłek, woda

Wow! To już 9 dzień. Przetrwałam weekend. Przetrwałam dwie imprezy. A teraz czas przetrwać nowy tydzień, ale w sumie to jest już coraz łatwiej
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
*Bilans*
1. koktajl truskawkowo-brzoskwiniowo-sojowy
2. makaron sojowy z warzywami (kuchnia orientalna)
3. koktajl truskawkowo-brzoskwiniowo-jabłkowo-sojowy
4. płatki owsiane z mlekiem sojowym, truskawkami i brzoskwiniami
+ woda

*Ćwiczenia*
godzina na basenie
krótki trening na pośladki

Dzień u chłopaka. To jak odnośnie wczoraj.
  • awatar Ms Ambition: @furious_asia: zupełnie inny smak, tak szczerze to gorszy, ale da się przyzwyczaić. Zawsze sobie można kupić mleko sojowe waniliowe ono jest słodsze, chociaż wiadomo że zdrowiej zrobić samemu naturalne
  • awatar furious_asia: super, i zdrowo :D a jeśli chodzi o mleko sojowe to jest znośne? bardzo różni się od zwykłego mleka?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
waga: 61,3kg

*Bilans*
1. cztery wafle ryżowe z hummusem i papryką
2. soczewica z cebulą i pieczarkami
3. pikantna zupa krem z pomidorów
4. ryż z warzywami (kuchnia orientalna)
5. ★ orzeszki ziemne + dużo sprite'a z wódką
+ pół litra soku jabłkowego tłoczonego + woda

*Ćwiczenia*
pół godziny jazdy na rolkach

Dzisiaj szykuje się kolejna impreza. Fajnie.
Szkoda, że nie mam się kiedy uczyć...

Może pojadę z chłopakiem na basen dzisiaj albo jutro.
Obym przetrwała weekend.
  • awatar ♥Je suis nouveau♥ et il est bon ♪: gastro przy alko jest najgroźniejsze, ja ostatnio jadłam orzeszki i bagiete z sałatą żeby nie było samego złego :D ale to było o 21 a tańce skończyłam po 5tej więc sobie wybaczam :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
waga: 61,7kg

*Bilans*
1. płatki jaglane z mlekiem sojowym, bananem i wiórkami kokosowymi
2. banan, kawałek melona
3. dużo gotowanych ziemniaków, ogórek kiszony
4. soczewica z sojonezem i szczypiorkiem
5. ★ frytki z ketchupem + 3 piwa z sokiem
+ woda

A wieczorem idę pić. Pod względem dietetycznym i zdrowotnym kompletna tragedia, ale i tak bardzo rzadko z kimś wychodzę w większym gronie, więc raz na jakiś czas można. Bylebym już nie wracała do czasów kiedy siedzę w domu oglądam filmy, jem chipsy / ciasteczka i piję piwo codziennie! Nigdy więcej!



Zdecydowanie powinnam wziąć się za naukę. Od jutra?

Plan na dzisiaj to:
1. Posprzątać w pokoju
2. Zrobić się na bóstwo
3. Zajebiście się bawić
  • awatar Ms Ambition: @♥Je suis nouveau♥ et il est bon ♪: oj uwierz mi też tak potrafiłam robić. Potrafiłam mieć dzień w dzień kompulsy po pracy. Ze stresu. Z nudów... I wieczne mówienie sobie, że od jutra się ogarnę, że jeden dzień nic nie zmieni, że szczupłe osoby też raz na jakiś czas mogą zjeść więcej i nic im nie jest... I nagle 10kg więcej...
  • awatar ♥Je suis nouveau♥ et il est bon ♪: chyba mamy podobny problem z zapałem w czasie dnia i psuciem tego wieczorem z gastro po alko :D moje najgorsze dni to gdy wracałam ze sklepu z dwoma paczkami chipsów o dwóch smakach (na imprezę następnego dnia) i nie potrafiłam ogarnąć i wciągałam obie wieczorem do filmu sama :000 nigdy nie wrócić to główny cel
  • awatar vill vind: dobrej zabawy
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
waga: 61,7kg

*Bilans*
1. płatki jaglane z mlekiem sojowym i bananem
2. duża szklanka koktajlu bananowo-sojowego
3. jabłko, surówka z marchewki i ananasa
4. dwie garści orzechów nerkowca
5. soczewica z cebulą + kapusta kiszona
+ woda

- Kochanie schudłam dwa kilo!
- To ile teraz ważysz?
- Niecałe 62!
- Przecież to tyle co zwykle...

Także ten. Ważę tyle do zwykle więc wypadałoby jeszcze schudnąć.
Najniższa waga z tego roku to 61,1kg.
Najniższa waga z poprzedniego roku to 59,5kg.

A cel?
Mam 167cm wzrostu.

Kalkulator potreningu pokazuje mi:

IDEALNA WAGA
minimalna: 51.6 kg
wg Broca: 57 kg
wg Lorentza: 62.8 kg
wg Pottona: 60.3 kg
maksymalna: 69.7 kg

Mam poczucie, że na diecie roślinnej mogłabym się zbliżyć do dolnej granicy wagi prawidłowej. I niech to będzie celem. Zobaczymy jak mój organizm będzie reagował na dalszą dietę.
 

 
waga: 61,8kg

*Bilans*
1. płatki jaglane z mlekiem sojowym, bananem i kiwi
2. dwie garści orzechów nerkowca
3. ziemniaki, fasolka szparagowa
4. sałatka warzywna z sojonezem
5. ryż z warzywami na patelnię
+ pół litra wyciskanego soku z mandarynki, woda

Dodaję wpis teraz mimo, że jeszcze do końca nie wiem co będę dzisiaj jeść. Ale potem mogę nie mieć czasu tego zrobić.
Pewnie jutro rano edytuję co dzisiaj jadłam.

Obym wytrwała. Obym wytrwała. Tak bardzo tego potrzebuję.

Miłego dnia kobiet dziewczyny

/edit 16.00/
Wróciłam do domu z pracy i oczywiście standardowe "nie mam co zjeść"
Znalazłam pół papryki, kawałek szczypiorku i ogórki kiszone. Wiem, że mam sojonez. "Hmmm no to można by zrobić sałatkę, ale co jeszcze...?" Pomyślałam. W domu w sumie nic nie ma, jak zwykle...
Ale jest! Zupa buraczana mojej mamy będącej obecnie na diecie warzywno-owocowej!
Odcedziłam z niej warzywa (buraki, marchewka, seler, pietruszka, por i chyba tyle) dodałam te warzywa, które miałam w domu, dodałam sojonezu i... MEGA. Wyszło pyszne - serio. Danie stworzone przypadkiem, a jedna z najlepszych rzeczy, jakie ostatnio jadłam.
  • awatar idontknow999: ładnie ;) ooo i widzisz, przetrwałaś
  • awatar Ms Ambition: @złamana dusza: moja wazy tyle samo w każdym miejscu :D Wiem, że ważenie się codziennie jest bez sensu, ale mnie to motywuje. A jak waga pokazuje mi więcej niż wczoraj mimo że nie powinna to na 90% jestem przed okresem, jest pełnia księżyca, albo jadłam poprzedniego dnia dużo soli, więc też się za bardzo nie przejmuję chwilowymi skokami i podchodzę do tego na spokojnie.
  • awatar Maluutka❤: chce takie cycki, no :( dasz rade! i wzajemnie! ;3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
waga: 62,3kg

*Bilans*
1. płatki jaglane z mlekiem sojowym i suszoną żurawiną
2. duży banan
3. kasza jęczmienna, surówka z kapusty pekińskiej
4. zupa krem z dyni
5. groch z sojonezem i szczypiorkiem
+ pół litra aloe vera king, woda

Rozpiera mnie energia. Czuję się fantastycznie.
Tak strasznie chciałabym tym razem wytrwać. Zmienić swoje życie na lepsze.

Zrobiłam sobie cały słoik sojonezu. Pierwszy raz w życiu. I teraz się martwię jak ja to zjem... W sensie przez jaki okres czasu i do jakich potraw będę to dodawać. Muszę czegoś poszukać w internecie.
Na myśl przychodzi mi może sałatka jarzynowa?
Ale co jeszcze?
I żeby nie przesadzić, bo przecież zamierzam schudnąć, a nie objadać się tłuszczem.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
waga: 62,8kg

*Bilans*
1. kasza jaglana z suszonymi morelami
2. jabłko
3. zupa z ziemniaków, soczewicy i marchewki
4. dwie garści pestek dyni
5. ryż z warzywami na patelnię
+ szklanka soku marchewkowego, woda

Drugi dzień weganizmu za mną!
Wow! Ale się cieszę, rozpiera mnie pozytywna energia!

Z pozytywnych zmian... odstawiłam plastry antykoncepcyjne. Mam nadzieję, że mój organizm szybko dojdzie do siebie. Ale stosowałam je 15 miesięcy więc to wcale nie jest takie pewne...
No i zamierzam skończyć z przedłużaniem paznokci.

Generalnie plany są takie: zadbać o swoje zdrowie, skupić się na rozwoju osobistym, zacząć oszczędzać.
 

 
waga: 63,6kg

*Bilans*
1. kasza jaglana z jabłkiem i wiórkami kokosowymi
2. czerwona soczewica, z cebulą i pomidorem
3. kilka suszonych moreli
4. sałatka (warzywa, oliwa z oliwek)
5. garść pestek z dyni
+ litr domowej lemoniady, woda

*Ćwiczenia*
1h rolki

A może by tak zostać weganką? Albo chociaż wegetarianką? Zobaczymy co z tego wyjdzie. Na razie priorytetem jest schudnięcie.
10kg?

Zmieniam całe swoje życie.

Jak byłam mała myślałam, że będę sobie "dorabiać" z wrzucania pieniędzy na lokaty.
Obecnie w moim banku oprocentowanie wynosi max 1% w skali roku. Wrzuciłam pieniądze na lokatę z oprocentowaniem 0,7%. Akurat będę mieć na paczkę ciastek z tego co "zarobię"... Ale w sumie tak sobie myślę, że lepsze to niż nic...
 

 
*Dozwolone produkty*
- owoce
- warzywa, strączkowe też
- kasze (jaglana, gryczana), ryż
- nasiona i orzechy, oliwa z oliwek
- produkty sojowe, jajka ekologiczne

Limit kaloryczny: 2000kcal

Muszę wyeliminować gluten i laktozę. Oby tym razem się udało.

Dzisiaj na śniadanie zjadłam przepyszną kaszę jaglaną ze startym jabłkiem i wiórkami kokosowymi <33

Wreszcie zrobiło się ciepło. Może pójdę dzisiaj na rolki <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.